Poprzedni wpis poświęciłem pomysłowym półką na książki. Dzisiejszy chciałbym poświęcić pamięciom masowym, z angielskiego zwanych storage. Jakże nazwa bliska naszej profesji :-) . Technika gna do przodu i nie ogląda się na nikogo. Pamiętam jeszcze czasy komputerów Commodore i taśm magnetofonowych jako nośnika danych. potem nadszedł czas dyskietek, potem CD, kart pamięci, aż doszliśmy do wirtualnych dysków i dysków przenośnych o olbrzymich pojemnościach. 1Tb (terabajt), ciekawe ile kaset z grami na C64 byłby w stanie pomieścić???

Skoro dyski zewnętrzne są czymś normalnym to przyszedł czas nad zajęciem się ich wyglądem, design’em. Najbardziej kolorowe i objechane są małe pamięci USB. Tak jak poprzednio trochę pogooglowałem i oto rezultat:

Ciekawe czy jest jeszcze jakiś kształt w który nie przeobraziła się pamięć USB?